KILKA MYŚLI NA KONIEC ROKU

stocksnap_5rww2p5wmo

Co to był za rok. Pełen emocji. Wydarzeń. Zmian. Pozytywów. Negatywów. Nowych miejsc. Ludzi. Wyzwań. Odkryć.

To był dobry rok. Intensywny. Może nie wszystko ułożyło się idealnie po mojej myśli, ale tak naprawdę, kiedy komukolwiek się układa?

Jednak, na pewno nie raz mnie zaskoczył. „Pełen niespodzianek” – to chyba najlepsze określenie ostatnich 365 dni.

Odkryłam mnóstwo nowych rzeczy. I tymi myślami chciałam się dziś z Wami podzielić.

Sytuacje jak z filmów, naprawdę się czasem w prawdziwym życiu zdarzają. Po tym roku przestałam uważać jakiekolwiek sytuacje w fabule, jako naciągane. Teraz, gdy widzę te niesamowite zbiegi okoliczności, które kiedyś mnie tak bardzo irytowały, myślę sobie: o, okej, to w sumie prawdopodobne.

Niezwykle ważne jest ustalenie swoich priorytetów. I nie wysilać się wtedy, gdy nie warto. Aktywne, ambitne życie jest fajne, ale nie kosztem siebie. Mnie pierwsza połowa roku nauczyła tego najlepiej. Podjęłam się za dużo rzeczy, które w szerszej perspektywie nie były dla mnie aż tak ważne i głupio, uparcie przy nich trwałam, przez co totalnie zjechałam swoje własne zdrowie. Wtedy obiecałam sobie, nigdy więcej do takiego stanu ponownie nie dopuścić. Priorytety. To najważniejsze.

Pieniądze wydane na koncerty, festiwale i podróże, są zawsze pieniędzmi dobrze wydanymi. Najlepsza inwestycja to ta w doświadczenia.

Fajnie jest mieć SWOICH ludzi. Tylko wybierzmy ich dobrze. Takich, z którymi można porozmawiać o wszystkim, od tych najskrytszych myśli i uczuć, na sraniu skończywszy (true story). Ja wiem, że gdybym nie miała nikogo, przed kim się mogę uzewnętrzniać, moje własne przemyślenia już dawno zżarłyby mnie od środka.

Mogę więcej niż mi się wydaję. Banalne, ale prawdziwe, tyle razy ile w ostatnim czasie zrobiłam rzeczy, których Monia sprzed roku nawet by nie rozważyła, jest po prostu niesamowite. To odkrycie zdecydowanie lubię najbardziej. Kurczę, da się.

Kolejny banał, ale warto podejmować ryzyko.

Za to do dziś nie wiem, kiedy gdy nam zależy warto walczyć dalej, a kiedy powinno się odpuścić. Kiedy i jak.

 

ŻYCZĘ WAM, BY 2017 ROK BYŁ PEŁNY. PEŁNY PRZEŻYĆ, DOŚWIADCZEŃ, LUDZI, RELACJI. ŻEBYŚCIE ZA KOLEJNE 365 DNI BYLI BOGATSI O TO WSZYSTKO CO SIĘ W NIM WYDARZYŁO. WSZYSTKIEGO NAJCUDOWNIEJSZEGO!

About Monika Grabowska

Hej! Ale super, że jesteś. Ja mam na imię Monika i obecnie mieszkam oraz studiuję psychologię w Krakowie. Lubię podróże, koncerty, festiwale, języki, picie kawy oraz czekoladę w każdej postaci. Nie lubię monotonii i stania w jednym miejscu. Dlaczego Precious Mistakes? Bo wierzę, że wyciąganie czegoś cennego z popełnianych błędów to nie tylko pusty frazes. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na tyle długo, by samemu się przekonać dlaczego.